niedziela, 17 stycznia 2016

Zmiana miejsca publikacji!

Uwaga, uwaga! Przeprowadzka!

Drodzy Czytelnicy,

po nieco dłuższej przerwie (nieplanowanej rzecz jasna), wracam do Was z nowymi pomysłami, dobrą noworoczną energią i z serdecznym uśmiechem, że nadal jesteście! Przenosimy się jednak na inną platformę, mianowicie:


Do rychłego zobaczenia! Zapraszam do śledzenia moich wpisów na Facebooku.

Z pozdrowieniami,

Aleksandra Nizielska



niedziela, 25 października 2015

E-zdrowie, telemedycyna i leczenie smartfonem część I

Drodzy Czytelnicy,

zdążyliśmy przywyknąć, że producenci reklam od jakiegoś już czasu z dozą maniakalnej obsesji przypominają, że właśnie wkroczyliśmy w najbardziej chorobotwórczą porę roku – jesień. Nieprzyzwyczajeni bowiem do temperatury ledwie sięgającej 15 stopni (kiedy to przez ostatni kwartał temperatura wynosiła średnio 30 stopni Celsjusza) nietrudno nam o kolokwialnie rzecz ujmując podłapanie infekcji bakteryjnej, wirusowej czy zmutowanej postaci dwóch poprzednich (o ile jest  taka możliwa). Gdy jednak wszelkie znaki na niebie i ziemi chóralnie głoszą, że „obiekt niepożądany” zaatakował nasz organizm nie wahając się dawkujemy  paraleki w zaufaniu, że obejdzie się bez pomocy lekarskiej. Wbrew naszym oczekiwaniom, zmuszeni przeprosić się z lekarzem rodzinnym, wychodzimy z przychodni ze zdiagnozowanymi: grypą albo co gorsza zapaleniem płuc.
A gdyby tak możliwe było (przy  nagłym osłabieniu o podłożu grypopochodnym) skonsultowanie się z lekarzem pierwszego kontaktu przez Skype? Czy wysyłanie recept lub skierowań drogą elektroniczną jest już naprawdę tylko kwestią czasu?

sobota, 17 października 2015

Kobiety i krew niekoniecznie w ujęciu prawa karnego

Mili Czytelnicy,
biorąc pod uwagę, że nadszedł kolejny rok akademicki (właściwie mamy już połowę października, sic!) postanowiłam zintensyfikować własne działania naukowe, a tym samym zmaterializować projekt o jakże dojrzale brzmiącej nazwie: praca magisterska. W związku z tym ostatnie dwa tygodnie poświęciłam na wnikliwe badanie bibliotecznych zbiorów najróżniejszych książek i czasopism prawniczych. Kartkując wydania „Państwa i Prawa”, „Studiów Prawniczych”, „Przeglądu Sądowego” i innych, ze zdumieniem i głębokim zaciekawieniem jednocześnie zatrzymałam wzrok na artykule Pana Jacka Mazurkiewicza pt. „Cywilnoprawne aspekty następstw cykliczności płciowej kobiet”[1]. Jak dotąd nie trafiłam jeszcze na pozycję książkową, która poruszałaby ten wątek w kontekście wadliwości złożonego oświadczenia woli.

poniedziałek, 21 września 2015

Bo lekarze też mają prawa!

Mam nadzwyczajną przyjemność podzielić się z Państwem wrażeniami, jakie towarzyszyły mi podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Prawa Lekarza” zorganizowanej przez Dolnośląską Izbę Lekarską oraz Interdyscyplinarną Pracownię Prawa Medycznego i Bioetyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Niniejsze wydarzenie miało miejsce 18 września br. we Wrocławiu w budynku Dolnośląskiej Izby Lekarskiej przy ul. Kazimierza Wielkiego 45. Na wstępie zmuszona jestem przyznać, że był to mój konferencyjny debiut, ponieważ nie miałam jeszcze okazji uczestniczyć w tego rodzaju posiedzeniach całościowo poświęconych prawu medycznemu. Tym bardziej jestem usatysfakcjonowana, że to właśnie ta Konferencja otworzyła przede mną podwoje materii prawnomedycznej. 

sobota, 12 września 2015

Kosmetologia pod prawniczą lupą

Mnogość lekarskich specjalizacji niejednego z nas wprawia w niemały zamęt pojęciowo-znaczeniowy. Co prawda bez większej pomyłki potrafimy wskazać, czym zajmuje się chirurg czy pediatra, podobnie okulista, laryngolog czy dermatolog. Czasami znana jest nam także specjalność, którą trudni się dany lekarz, np. stomatologia zachowawcza i endodoncja (leczenie i profilaktyka próchnicy i powstałych ubytków próchniczych, zwłaszcza przez leczenie kanałowe), anestezjologia (przygotowanie pacjenta do operacji, zabiegu, przeprowadzanie i kontrola znieczulenia) czy otolaryngologia (rozpoznawanie i leczenie chorób ucha, nosa, gardła, krtani). Ale już niewielu z nas wie kim jest flebolog, czego dotyczy trychologia albo z kim mamy do czynienia mówiąc o angiologu. Przy tym wydaje się, że objaśnienie pojęcia "kosmetologia" nie powinno nastręczać zbyt wielu problemów. Ale to tylko pozorne przeświadczenie. Równie mgliście zarysowuje się sytuacja prawna zawodu kosmetologa w polskim porządku prawnym.

czwartek, 16 lipca 2015

O botoks party część 2 - etyczne, bo primum wola pacjenta?

Kontynuując ostatnie rozważania pragnę poruszyć dzisiaj tak etyczne, jak prawne aspekty postępowania osób przeprowadzających zabiegi medycyny estetycznej w warunkach tzw. botoks party. Zacznę od tego, że zasady i warunki wykonywania zawodu chirurga plastyka nie zostały uregulowane w ramach innej ustawy. Nie istnieje bowiem odpowiednio ustawa o medycynie estetycznej czy chirurgii plastycznej jako takich (dla jasności nie podejmuję się w tym momencie próby oceny czy brak ten jest słuszny czy nie). Zastosowanie ma zatem w tym przypadku przede wszystkim ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. z 1997 r., Nr 28, poz. 152. z późn. zm.). Nie bez znaczenia pozostaje jednak rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 2 stycznia 2013 roku w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów (Dz.U. z 2013 r. Poz. 26), które statuuje chirurgię plastyczną jedną ze specjalizacji lekarskich.

piątek, 10 lipca 2015

O botoks party część 1 - kaprys nowobogackich czy tylko kolejny dobry pretekst do towarzyskich spotkań

Mam niewymowny zaszczyt powitać Wszystkich goszczących na moim blogu!

Pomysł na temat pierwszego postu przyszedł mi do głowy nieprzypadkowo. Otóż jakiś czas temu, robiąc sobie przerwę od nauki do egzaminów letniej sesji, włączyłam telewizor i "przerzucając" kanał za kanałem natrafiłam na tvnowską produkcję - "Miasto Kobiet". Pewnie przełączyłabym dalej, gdyby nie zaskakujące (przynajmniej dla mnie) zjawisko, o którym była mowa w tym programie. Chodzi mi bowiem o "botoks party"! (stawiam wykrzynik, ponieważ tego rodzaju precedens jest w moim przekonaniu absurdalny pod każdym możliwym względem, o czym dalej). Laikom już wyjaśniam, cóż to za novum. Botoks party jest niczym innym jak towarzyskim spotkaniem kobiet (o mężczyznach nie było mi dane słyszeć, ale podejrzewam, że za oceanem i oni pojawiają się na takich spotkaniach w wiadomych sobie celach), podczas którego panie mogą skorzystać z usług medycyny estetycznej, w tym m.in. z zastrzyków botoksem (stąd nazwa).