Mnogość lekarskich specjalizacji niejednego z nas
wprawia w niemały zamęt pojęciowo-znaczeniowy. Co prawda bez większej pomyłki
potrafimy wskazać, czym zajmuje się chirurg czy pediatra, podobnie okulista,
laryngolog czy dermatolog. Czasami znana jest nam także specjalność, którą
trudni się dany lekarz, np. stomatologia zachowawcza i endodoncja (leczenie i
profilaktyka próchnicy i powstałych ubytków próchniczych, zwłaszcza przez
leczenie kanałowe), anestezjologia (przygotowanie pacjenta do operacji,
zabiegu, przeprowadzanie i kontrola znieczulenia) czy otolaryngologia
(rozpoznawanie i leczenie chorób ucha, nosa, gardła, krtani). Ale już niewielu
z nas wie kim jest flebolog, czego dotyczy trychologia albo z kim mamy do
czynienia mówiąc o angiologu. Przy tym wydaje się, że objaśnienie pojęcia
"kosmetologia" nie powinno nastręczać zbyt wielu problemów. Ale to
tylko pozorne przeświadczenie. Równie mgliście zarysowuje się sytuacja prawna
zawodu kosmetologa w polskim porządku prawnym.